Vivat!

Ala i As są z nami od 100 lat!

Postać Ali z elementarza znamy już od 100 lat. Znana jest ona nie tylko w szkole, ale i poza nią, nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Ala i As - te słowa, czytane w pierwszej klasie, powtarzane są już od wieku. Właśnie w tym roku Ala obchodzi setne urodziny!

Postacie z elementarza - Ala i As wciąż nam towarzyszą. Nawet obecnie telewizja emituje program dla dzieci pt. „Ala i As". Alamakota - ta baśniowa kraina z książki o przygodach pana Kleksa, znana jest dzieciom również z filmu. Główna bohaterka współczesnych książek młodzieżowych Małgorzaty Budzyńskiej to Ala Makota. W szczecińskim Teatrze Polskim przed kilku laty wystawiany był spektakl w reż. Ryszarda Majora pt. „Ala z elementarza". Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne do dzisiaj drukują i z powodzeniem sprzedają reprinty powojennych wydań elementarza z Alą, Asem i kotem. Ala istnieje nie tylko w książkach, telewizji, kinach, teatrach, bibliotekach, muzeach i kolekcjach, ale przede wszystkim w naszej pamięci. Choć Ala mogłaby już być praprababcią, jest zawsze mile wspominaną pierwszoklasistką. Mimo upływu lat, wcale się nie starzeje. Żyje w świadomości współczesnych Polaków mieszkających w kraju i za oceanem. Zawsze młoda, miła, uczynna i opiekuńcza. Nie ma w polskiej literaturze edukacyjnej drugiego tak mocnego i tak powszechnie utrwalonego wzorca uczennicy i bohaterki podręcznika. Kiedy w szkolnej bibliotece pokazałam dzieciom mój własny elementarz, wiedziały od razu, kto jest na jego okładce, choć nigdy się z niego nie uczyły. Wystarczyły proste słowa - Ala i As. Dzieci zarzuciły mnie gradem pytań. Obiecałam im, że dla nich poznam bliżej historię Ali i Asa. I tak zamieniłam się niemalże w detektywa szukającego odpowiedzi na pytania: Jak Ala pojawiła się w elementarzu Mariana Falskiego? Skąd wzięło się jej imię? Co lubiła? Gdzie mieszkała? Jak wyglądała? Jak nazywał się jej kot? Jak wyglądał As? Pytań pojawiło się mnóstwo. Wybrałam się więc na poszukiwanie najwcześniejszych śladów Ali. Jakież było moje zdziwienie, gdy dotarłam do wydania aż z początku XX wieku. Liczba wydań elementarza Falskiego jest zaskakująca, prawie dziewięćdziesiąt! Pierwsze pojawiło się na rynku w 1910 r.! Już 100 lat temu! Gdy otwierałam ten elementarz, z wrażenia drżały mi ręce. Jaka będzie ta pierwsza Ala? Czy mi się spodoba? Czy ją polubię? Przecież to Ala naszych prapradziadków! Otwierając podręcznik, miałam świadomość, że to wielka chwila. Mieć w ręku „pierwszego Falskiego" to z pewnością wyjątkowe wydarzenie. Byłam zaskoczona, gdyż o dziwo podręcznik nie miał tytułu „Elementarz", lecz „Nauka czytania i pisania dla dzieci, napisał Marjan Falski, obrazkami ozdobił Jan Rembowski". Tytuł dość długi, ale uwzględniający zacnych twórców i odbiorców. Ten ocalony 100-letni egzemplarz po kilkudziesięciu latach trafił do rąk małej dziewczynki, o której mówi odręczna dedykacja zamieszczona na karcie tytułowej „Kochanej Elżuni, by się uczyła ślicznie czytać i pisać. Babcia". Można się domyślać, że był latami skrzętnie przechowywany przez babcię dla wnuczki. Babcia, będąc w pierwszej klasie, pewnie też lubiła Alę i dlatego wybrała tę książkę na prezent dla wnuczki. Czy babcia mogła przypuszczać, że jej słowa będą czytane w następnym wieku? Sam podręcznik nawet dziś nie ustępuje miejsca innym. Wydano go częściowo w kolorze, na dobrej jakości papierze. Słowa, pisane piękną kaligraficzną linią z widocznym duktem stalówki, są niedoścignionym, również dla współczesnych uczniów, wzorem pisma. Wprawdzie nikt nie wymaga, by - jak dawniej - pisać litery gęsim piórem czy obsadką ze stalówką maczaną w kałamarzu, niemniej spróbować warto. Sam autor - Marian Falski wspomina w książce „Z okruchów wspomnień": (Elementarz z 1910) „Był przede wszystkim niepodobny do ówczesnych ubogich elementarzy, niewiele odbiegających od dawnych „groszówek" (tanich książek). Miał duże rozmiary, sztywną estetyczną oprawę z wizerunkiem dziewczynki wśród róż (...) liczne kolorowe ilustracje o dużym formacie, wykonane pastelami na podobieństwo rysunków dziecięcych, dobry bezdrzewny papier i staranne wykonanie zarówno drukarskie, jak i introligatorskie. Wydawnictwo wyszło z założenia, że pierwsza książka w życiu dziecka powinna być piękna i pozostawiająca po sobie jak najmilsze wspomnienia. Również pod względem treści i metody elementarz ten odbiegał od wszystkich innych. Nie było w nim sylab do składania, ani wyrazów i zdań bez związku, tak licznych w ówczesnych podręcznikach do nauki. Wszystkie teksty były sensowne o charakterze powiastkowym".

 

Zagadkowa tożsamość Ali

 

Można zadać sobie pytanie, czy zdrobnienie Ala oznacza Alicję czy Alinę. Wprawdzie w żadnym elementarzu nie wspomina się uczniom, od jakiego imienia jest to zdrobnienie, jednak wiedzą o tym ci, którzy przeczytali „Wskazówki dla nauczyciela" - dodatek do „Nauki czytania i pisania", gdzie sam Marian Falski w 1910 r. wyjaśnia: „Nauczyciel powie uczniowi, że dziewczynka nazywa się Ala (skrócone imię Alina), a pies nazywa się As i dlatego obrazek nazywa się Ala i As". Zadałam sobie pytanie, czy w życiu Mariana Falskiego była może prawdziwa Alina, która mogła być pierwowzorem tej z pierwszego elementarza, z 1910 r. Po wnikliwej analizie życiorysu i wspomnień autora okazało się, że Aliną była jego starsza siostra - Alina Falska. A kto wie, jak Ala miała na nazwisko? Chyba nikt, gdyż we wszystkich wydaniach w ani jednym tekście nazwiska się nie wymienia. Nie podaje go ani pani w „książkowej" szkole, ani koledzy, ani rodzina. Tę zagadkę może rozwiązać tylko dociekliwy i cierpliwy książkowy detektyw. Okazuje się, że jedynie w wydaniu z ilustracjami Janusza Grabianskiego Ala zostawiła własnoręczny ślad.  Jeśli przyjmiemy,  że na konkurs plastyczny w „elementarzowej" klasie Ala oddała swoją pracę, to zdradził ją właśnie podpis na centralnie umieszczonym rysunku. Co on przedstawia? Kota! Jak przystało na autorkę, Ala podpisała się imieniem i nazwiskiem. Jest to jedyne miejsce we wszystkich elementarzach z jej autografem! A jak podpisała się na rysunku? W prawym górnym rogu czytamy wyraźny podpis Ala Król, choć pani w dzienniku pewnie miała zapisaną Alinę Król i tak wyczytywała ją podczas lekcji. Tym odkryciem warto się dzielić z osobami, którym wciąż postać Ali z elementarza jest bliska. Pamiętajmy więc, że pierwsza Ala, słynna bohaterka elementarza Mariana Falskiego, naprawdę nazywała się Alina - tak jak jego starsza siostra, Alina Falska po mężu Niekraszewicz. Ala zaś miała na nazwisko Król, gdyż tak podpisała się na konkursowym rysunku. Swojego wizerunku do wydania sprzed 100 lat użyczyła Ali córka pierwszego ilustratora tego podręcznika.

 

Jaka była pierwsza Ala?

 

Znana polskim uczniom Ala z elementarza Mariana Falskiego „urodziła się" dokładnie 100 lat temu w Krakowie, w 1910 r. Stworzył ją Jan Rembowski, krakowski uczeń samego Stanisława Wyspiańskiego i Józefa Mehoffera. Elementarz ukazał się w ogromnym nakładzie - 10 000 egzemplarzy. Podręcznik miał 112 stron, niektóre ilustracje były nawet kolorowe. Kosztował 1 rubla i 50 kopiejek lub 3 korony austriackie. Już na okładce Ala jest kolorowa! Nie spodziewałam się, że będzie blondynką o piwnych oczach. Ta, którą pamiętam, była szatynką, więc tak się zmieniła? Jest sympatyczną dziewczynką o zaokrąglonych rysach, ma krótkie, jasne kręcone włosy i wyraziste ciemne oczy. Nie jest z Asem, tylko w towarzystwie chłopca, błękitnookiego blondyna. Kim on jest? Ta zagadka wyjaśnia się na kolejnej stronie. Okazuje się, że jest jej bratem. Ala ma 7 lat, a jej brat Janek jest o rok od niej starszy. Postacie na okładce narysowano w stylistyce młodopolskiej, bliskiej malarstwu Wyspiańskiego, którego wpływ w tamtych czasach był znaczący. Warto dokładniej przeanalizować proces powstania pierwszego wizerunku Ali i zadać sobie pytanie, kto był jej pierwowzorem, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny. Choć nie było to łatwe, udało mi się dotrzeć do wspomnień Mariana Falskiego, który opisuje swój pierwszy elementarz sprzed 100 lat następująco: „miał duże rozmiary, sztywną estetyczną oprawę z wizerunkiem dziewczynki wśród róż córeczki Rembowskich Nunki, która niedługo potem zmarła na gruźlicę". Teraz już wiemy, jak przed wiekiem wyobrażano sobie pierwszoklasistkę Alę i co wpłynęło na jej wygląd. Warto zauważyć, że choć podręcznikowa Ala mieszka na wsi, jej pierwowzorem była córka warszawskiego artysty malarza, a nie wiejska dziewczynka. Ala miała szczęście do wielu artystów plastyków. Jej wizerunek na przestrzeni kilkudziesięciu lat tworzyło kilkunastu znakomitych ilustratorów. Należał do nich Kamil Mackiewicz - rysownik i karykaturzysta, ilustrator publikacji myśliwskich i książek dla dzieci. W latach siedemdziesiątych (w ostatnich współczesnych aż 25 edycjach] kreował ją Janusz Grabiański, wspaniały grafik książek dla dzieci i młodzieży, a także pięknych znaczków pocztowych oraz wielu plakatów reklamowych. Po wojnie rysowali Alę: Jerzy Karolak (do 18 wydań) i Tadeusz Gronowski, a przed wojną znani i cenieni artyści: Zofia Stryjeńska, Władysław Skoczylas, Jan Miklaszewski, Wacław Borowski, Kamil Mackiewicz, Antoni Stanisław Procajłowicz i, już wspomniany, Jan Rembowski. Każdy z nich stworzył inny obraz głównej bohaterki. Przykładowo, w wydaniu lwowsko-warszawskim z 1926 r. Kamil Mackiewicz narysował Alę z pięknymi długimi jasnymi warkoczami, zaś w 1937 r. Wacław Borowski zmienia jej fryzurę na króciutkie proste włosy według ówczesnej żurnalowej mody. W wydaniu z 1945 r, ilustrowanym przez Antoniego Procajlowicza Ala ma czarne oczy i ciemne brązowe długie włosy zaplecione w warkocz. Ubrana jest w spódnicę za kolana, bluzkę z długimi rękawami i w kamizelkę, na nogach ma czarne rajstopy i pantofle. W 1947 r. Wacław Borowski przedstawia czytelnikom dziewczynkę mającą czarne krótkie włosy i dwie kokardy po bokach głowy, ubraną w białą bluzkę z krótkimi rękawami i w spódnicę w białe groszki. W roku 1960 na ilustracjach Jerzego Karolaka Ala jest skromną szatynką ubraną w czerwoną sukienkę z kołnierzykiem w białe kropki. Grzywkę nad czołem ma spiętą czerwoną kokardą. Warto w tym miejscu zauważyć, że okładka znanego współcześnie elementarza z ilustracjami Janusza Grabiańskiego z 1974 r. może wprowadzić w błąd nieuważnego czytelnika. Kto jest na niej obok uśmiechniętego chłopca? Wydaje się, że to Ala. Po dalszej lekturze okazuje się jednak, że jest to Ola - blondynę czka ze spinką we włosach w czerwonym sweterku, a chłopiec obok niej to brat Ali - Janek. Pomysł znanego i lubianego przez dzieci ilustratora - Janusza Grabiańskiego - jest przewrotny i pozbawia tutaj Alę pierwszeństwa. Gdzie jest w takim razie nasza bohaterka? Pojawia się dopiero wewnątrz, na stronie tytułowej . Towarzyszy jej grzeczny i wesoły As, który niesie za nią teczkę z książkami. Ala z roku 1974 to już wielkomiejska panienka. Mieszka w bloku, prawdopodobnie na warszawskim osiedlu, w nowoczesnym mieszkaniu z meblościanką i telewizorem. Bywa na lotnisku, w kinie Polonia czy na Starówce. Wygląd Ali również się zmienił. Już nie jest szatynką, lecz brunetką w czerwonym płaszczyku. Sama przechodzi przez ulicę, idąc do szkoły. Widzimy ją też w domu pod opieką mamy. Dziewczynka głaszcze ukochanego Asa. Ubrana jest w różowy sweterek i spódniczkę w kratkę, we włosy ma wpiętą różową spinkę. Na całościowy portret Ali składa się nie tylko jej zróżnicowany zewnętrzny wizerunek, lecz również jej cechy charakteru. Możemy je poznać na podstawie tego, czym się zajmuje i co lubi.

 

 Czytaj dalej  

1 2 3 4    

 

 
     

 

Vivat Ala i As są z nami od 100lat

Tekst Renata Zaborska

Biblioteka nr 4 (16). 2010